W Warszawie jest godzina...

10.7.17

Światowy indeks cyberbezpieczeństwa – brakujący element cyberukładanki

Źródło: cyberdefence24.pl

Rok temu miałem przyjemność napisać artykuł o cyberindeksach. Skupiłem się w nim na pokazaniu przydatności globalnych indeksów i analiz porównawczych w obszarze cyberbezpieczeństwa. Obecnie jedynie Global Cybersecurity Index, wydany przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU), analizuje w skali globu sposób, w jaki rządy państw zarządzają cyberryzykiem i adresują prawne oraz technologiczne aspekty cyberbezpieczeństwa.

9.7.17


Wierne kopie zabytkowych ksiąg coraz popularniejszą inwestycją. Można na nich zarobić nawet 500 proc. w ciągu kilku lat

Coraz więcej osób szuka alternatywnych sposobów pomnażania kapitału. Obok inwestycji w tradycyjne formy sztuki, jak obrazy czy rzeźby, nowością na rynku polskim są inwestycje w manuskrypty, inkunabuły, starodruki lub ich faksymile, czyli wierne kopie tych najcenniejszych ksiąg. Pozwalają one w stosunkowo niedługim czasie osiągnąć wysoki zysk, nawet rzędu 300–500 proc. W Polsce inwestycje w faksymile to nowy trend, jednak jak pokazuje doświadczenie krajów Europy Zachodniej mają one duży potencjał.

Prowokacja stulecia


Przyznaję: dałem się nabrać. Na swoje usprawiedliwienie mam to tylko, że zapewne wraz z milionami innych ludzi. Oto dość przerażający na pierwszy rzut oka holenderski spektakl telewizyjny – z gatunku reality show – okazał się mistyfikacją. Oto garść szczegółów, podawana za PAP:

Choć oczekujący na organy uczestnicy są rzeczywiście chorzy, wiedzieli, że dawczyni jest aktorką - poinformował prezenter programu podczas jego emisji w piątkowy wieczór.
Cierpiąca na raka mózgu 37-letnia Liza miała w trakcie programu podjąć decyzję, której z trzech ciężko chorych osób uratować życie. Przy wyborze kierować się miała życiorysami kandydatów, rozmowami z nimi oraz ich rodzinami, a także nadsyłanymi w SMS-ach poradami telewidzów.

19.6.08

Ciemne strony nauki


Odkrycia, których nie było, wyniki dopisane na oko, przywłaszczenie cudzych prac i dorobku kolegów. To wszystko, niestety, zdarza się w świecie nauki. Jak często naukowcy oszukują?


W 2004 r. dr Woo Suk Hwang na łamach prestiżowego "Science" dowodził, że sklonował 30 ludzkich zarodków i wydobył z nich lecznicze komórki macierzyste. Jak się wkrótce okazało, wyniki częściowo sfabrykował. Kiedy jednak oszustwo wyszło na jaw, Koreańczyk do końca szedł w zaparte. Do dziś jest przekonany, że nikogo nie oszukał, bo to wszystko, o czym donosił w swoich pracach, jest możliwe. - Dajcie mi laboratorium i ludzi, a udowodnię wam, że potrafię to robić, zrobiłem i zrobię jeszcze raz.

Razem z Hwangiem pracę w Narodowym Uniwersytecie Seulu straciło siedmiu jego współpracowników. Zbytnio poddali się charyzmie swego szefa, padli ofiarą wschodnich wzorców kulturowych, które nie pozwalają podważać słów mistrza.