10.11.05

Darwin na cenzurowanym

Ewolucja? Jaka ewolucja? - zdają się pytać władze zajmujące się edukacją w amerykańskim stanie Kansas, które wprowadziły właśnie nowe standardy nauczania biologii. W dokumencie nauczyciele mogą m.in. przeczytać, że istnienie kodu genetycznego nie zostało wystarczająco udowodnione, że odnalezione skamieliny przeczą teorii ewolucji oraz że nikt jeszcze tej ewolucji na oczy nie widział, a teoria Darwina to tylko pochopne wnioski. - To piękny dzień dla edukacji - cieszy się Steve Abrams, szef stanowych władz oświatowych.
Kiedy w Kansas podejmowano decyzję o nowych standardach uczenia biologii, w Pensylwanii rozpoczął się proces, jaki jedenastu rodziców wytoczyło władzom oświatowym w miasteczku Dover ("Gazeta" 08.11.2005). Rodziców zdenerwowało to, że ich dzieciom odczytano na lekcjach biologii oświadczenie podważające zasadność teorii ewolucji. Jednocześnie przedstawiono im jako naukową alternatywę tak zwaną teorię inteligentnego projektu zakładającą udział w stworzeniu świata "czynnika rozumnego".


Źródło: Gazeta Wyborcza

Prześlij komentarz