W Warszawie jest godzina...

29.12.05

Czy czarna dziura połknęła gwiazdę neutronową?

Wykorzystując sondę SWIFT, naukowcy natknęli się na ślady świadczące o połknięciu gwiazdy neutronowej przez czarną dziurę. Odkrycie to ogłoszono w grudniowym numerze Nature.

Zaobserwowane 24 lipca zjawisko wytworzyło rozbłysk gamma, który trwał tylko kilka milisekund. Jednakże obserwacje poświaty powstałej po wybuchu dostarczyły dowodów na to, że być może byliśmy świadkami śmierci gwiazdy neutronowej obiegającej wcześniej czarną dziurę.

Czarna dziura prawdopodobnie w pierwszym etapie zmieniła wygląd gęstej gwiazdy neutronowej, rozciągając ją na kształt półkola i w ten sposób rozerwała gwiazdę na kawałki. Potem, zapewne czarna dziura jednym haustem połknęła swoją towarzyszkę zwiększając tym samym swoją masę.

Od miliardów lat czarna dziura i gwiazda neutronowa okrążały się w grawitacyjnym tańcu ? wyjaśnił Dr Scott Barthelmy z Centrum Lotów Kosmicznych Goddarda w Greenbelt, autor artykułów w Nature zatytuowanych "Utracona gwiazda neutronowa" (ang."The neutron star lost").

W ostatnich miesiącach naukowcy ogłosili, że krótkie rozbłyski gamma wywodzą się z kolizji dwóch gwiazd neutronowych lub gwiazdy neutronowej i czarnej dziury. Ostatnie zjawisko wskazuje na kolizję typu gwiazda neutronowa ? czarna dziura.

Lipcowy rozbłysk, o nazwie GRB 050724 był jednym z najbardziej szczegółowo zbadanych krótkich rozbłysków gamma do tej pory. SWIFT, teleskop Chandra oraz Obserwatorium Kecka na Hawajach zarejestrowały poświatę po wybuchu i ukazały nam szczegóły. Połączenie otrzymanych danych umożliwiło naukowcom określić prawdopodobną naturę zderzających się obiektów.

Jeśli rozbłysk GRB 050724 byłby następstwem kolizji typu dwie gwiazdy neutronowe, nie odnaleźlibyśmy później wielu kawałków wpadających do czarnej dziury. Dwa obiekty zderzyłyby się błyskawicznie tworząc czarną dziurę i zobaczylibyśmy tylko skromną poświatę po wybuchu. Więcej światła byśmy nie ujrzeli. Podobnie sytuacja wyglądałaby przy zderzeniu dwóch czarnych dziur, które uwolniłyby niewiele światła. A rozbłysk GRB 050724 pozostawił długą, jasną poświatę.

Prof. Peter Meszaros z Uniwersytetu Penn State University w University Park oraz Dr. Bing Zhang z Uniwersytetu Nevada w Las Vegas, współautorzy artykułów w Nature wysunęli teorię, że mniejsze błyski promieniowania X i światła widzialnego wykryte w ciągu pierwszych dziesiątek sekund po rozbłysku GRB 050724, mogły pochodzić od fragmentów gwiazdy neutronowej wpadającej do czarnej dziury. Błyski, które ukazały się później mogły pochodzić od namagnetyzowanych cząsteczek gazu. Potwierdzeniem tej tezy może być fakt, że rozbłysk GRB 050724 miał miejsce na peryferiach starej eliptycznej galaktyki, w której znajdowała się gwiazda neutronowa i czarna dziura.

Jest tylko jedna rzecz, który jest w stanie rozedrzeć gwiazdę nautronową pozostawiając luźno latające jej fragmenty, a jest nią czarna dziura. Teraz pojawiły się pierwsze dowody na to, że właśnie tak się stało ? przekonywał Meszaros.

Wiele symulacji wykonanych między innymi przez dr Melvyna Daviesa i dr Andrew Kinga z Uniwersytetu Leicester w Anglii potwierdziły destrukcyjny wpływ czarnej dziury na gwiazdę neutronową i pokazały również opadanie w późniejszym etapie pozostałych po gwieździe kawałków materii. Co więcej odwrotne symulacje pokazały, że kolizja dwóch gwiazd neutronowych nie pozostawia w następstwie jasnej poświaty.

Źródło: Astronews, SpaceFlightNow

Brak komentarzy: